czwartek, 18 lipca 2013

Informacja dotyczącą plików cookies i konsekwencje prawne jej braku


Kilka dni temu portale rozpisywały się za temat zachowanie jednej z Polskich celebrytek i pewnie nie byłoby nic w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że owa celebrytka jest jednocześnie córką obecnego premiera. Cóż takiego ciekawego, z punktu widzenia prawa, zrobiła ta Pani? Otóż na prowadzonym przez siebie blogu zawarła informację o przechowywaniu i stosowaniu plików cookies. Wcześniej takiej informacji na jej stronie nie było. Rozdmuchana przez portale „afera” zainspirowała mnie do przedstawienia Państwu wpisu poświęconego omawianej tematyce.

W dniu 22 marca 2013 roku została znowelizowana Ustawa z dnia 16 lipca 2004r. Prawo Telekomunikacyjne. Powyższa nowelizacja została wydana w związku z treścią dyrektywy 2009/13 wchodzącej w skład tzw. „nowego pakietu technologicznego”. Na tej podstawie zostało zmienione brzmienie art. 5 ust 3 dyrektywy 2002/58. Zgodnie z prawem europejskim, po pracach legislacyjnych polskiego ustawodawcy została znowelizowana ustawa Prawo Telekomunikacyjne. Dla właścicieli portali internetowych najważniejsza stała się zmiana brzmienia art. 173 ust 1. Znowelizowany art. 173 uzależnia dopuszczalność przechowywania informacji (np. plików cookies) lub uzyskiwania, dostępu do informacji już przechowywanych w telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym abonenta lub użytkownika końcowego od wyrażenia zgody przez samego użytkownika. Powyższa zmiana ma na celu w szczególności zwiększenie świadomości użytkowników w zakresie stosowanych technologii dostosowujących treści do indywidualnych preferencji użytkownika.

Wobec powyższego, każda strona używająca plików cookies musi zawierać informację o powyższym fakcie. Informacja musi być jawna, prosta i pojawić się od momentu wejścia na stronę. Dodatkowo na przetwarzanie ww. plików konieczna jest zgoda użytkownika. Omawiana zgoda musi zostać poprzedzona realizacją obowiązku informacyjnego oraz musi być udzielona przed wprowadzeniem i rozpoczęciem przetwarzania danych.

Za naruszenie ww. obowiązku ustawodawca przewidział sankcję karną w postaci kary pieniężnej. Wysokość kary pieniężnej może wynosić do 3% przychodu ukaranego podmiotu, osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym (art. 209 ust 1 pkt 4 w zw. z art. 210 ust. 1 ustawy Prawo Telekomunikacyjne).

Poniżej dla wszystkich zainteresowanych podaję treść znowelizowanego art. 171 ustawy Prawo Telekomunikacyjne.

Art. 173 1. Przechowywanie informacji lub uzyskiwanie dostępu do informacji już przechowywanej w telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym abonenta lub użytkownika końcowego jest dozwolone, pod warunkiem że:
1) abonent lub użytkownik końcowy zostanie uprzednio bezpośrednio poinformowany w sposób jednoznaczny, łatwy i zrozumiały, o:
a) celu przechowywania i uzyskiwania dostępu do tej informacji,
b) możliwości określenia przez niego warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do tej informacji za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w wykorzystywanym przez niego telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym lub konfiguracji usługi;
2) abonent lub użytkownik końcowy, po otrzymaniu informacji, o których mowa w pkt 1, wyrazi na to zgodę;
3) przechowywana informacja lub uzyskiwanie do niej dostępu nie powoduje zmian konfiguracyjnych w telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym abonenta lub użytkownika końcowego i oprogramowaniu zainstalowanym w tym urządzeniu.
2. Abonent lub użytkownik końcowy może wyrazić zgodę, o której mowa w ust. 1 pkt 2, za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w wykorzystywanym przez niego telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym lub konfiguracji usługi.
3. Warunków, o których mowa w ust. 1, nie stosuje się, jeżeli przechowywanie lub uzyskanie dostępu do informacji, o której mowa w ust. 1, jest konieczne do:
1) wykonania transmisji komunikatu za pośrednictwem publicznej sieci telekomunikacyjnej;
2) dostarczania usługi telekomunikacyjnej lub usługi świadczonej drogą elektroniczną, żądanej przez abonenta lub użytkownika końcowego.
4. Podmioty świadczące usługi telekomunikacyjne lub usługi drogą elektroniczną mogą instalować oprogramowanie w telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym abonenta lub użytkownika końcowego przeznaczonym do korzystania z tych usług lub korzystać z tego oprogramowania, pod warunkiem że abonent lub użytkownik końcowy:
1) przed instalacją oprogramowania zostanie poinformowany bezpośrednio, w sposób jednoznaczny, łatwy i zrozumiały, o celu, w jakim zostanie zainstalowane oprogramowanie, oraz sposobach korzystania przez podmiot świadczący usługi z tego oprogramowania;
2) zostanie poinformowany bezpośrednio, w sposób jednoznaczny, łatwy i zrozumiały, o sposobie usunięcia oprogramowania z telekomunikacyjnego urządzenia końcowego użytkownika lub abonenta;
3) przed instalacją oprogramowania wyrazi zgodę na jego instalację i używanie.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Przedawnienie, czyli kiedy dłużnik nie musi płacić



Nic tak nie boli wierzyciela jak działania dłużnika polegające na odwlekaniu zapłaty wymagalnej należności. Takie zachowanie może ciągnąć się nie tylko miesiącami, ale również latami. Pobłażliwy wierzyciel cierpliwie czeka na spełnienie świadczenia… a sprytny dłużnik czeka tylko na upływ terminu przedawnienia. Warto więc wskazać czym jest samo przedawnienie, jakie są jego skutki i  terminy.

Zgodnie z art. 117 i nast. k.c. przedawnieniu podlegają wyłącznie roszczenia majątkowe, czyli nakierowane na realizację interesu ekonomicznego osoby uprawnionej. A contrario, nie przedawniają się roszczenia niemajątkowe (np. dotyczące ochrony dóbr osobistych) oraz roszczenia dotyczące stosunków prawnorodzinnych.

Skutek przedawnienia polega na tym, że wprawdzie roszczenie istnieje nadal, ale ten przeciwko komu ono jest skierowane, może uchylić się od jego zaspokojenia. Powyższe oznacza, że dłużnik może bez ujemnych konsekwencji prawnych odmówić zapłaty. Takie zobowiązanie jest nazywane zobowiązaniem naturalnym lub niezupełnym. Warto jednak zaznaczyć, że skorzystać z zarzutu przedawnienia dłużnik „może”, nie zaś „musi”. Powyższe oznacza, że jeśli dłużnik zarzutu przedawnienia nie podniesie, to wówczas będzie konieczne uregulowanie przez niego płatności. Jeśli dłużnik spełni świadczenie przedawnione, to wówczas nie będzie mógł dochodzić od wierzyciela zwrotu świadczenia.

Zarzut przedawnienia dłużnik może podnieść już na etapie postępowania przedsądowego (np. w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty). Wówczas wierzyciel otrzymuje od dłużnika czytelny sygnał, że nie spełni on świadczenia. W takiej sytuacji wystąpienie przez wierzyciela na drogę sądową będzie w większości przypadków równoznaczne z przegraniem procesu (oddalenie powództwa), albowiem dłużnik ponowi ww. zarzut w pierwszym możliwym piśmie procesowym. Jeśli zaś dłużnik w toku postępowania przedsądowego nigdy nie podnosił zarzutu przedawnienia, wówczas wierzyciel winien sam podjąć decyzję czy będzie wnosić pozew o zapłatę przedawnionego roszczenia. Ryzyko czasami jest dla wierzycieli opłacalne, albowiem dłużnicy zwyczajnie zapominają o podniesieniu zarzutu przedawnienia. Gdy zaś taki zarzut nie zostanie podniesiony, a wyrok w sprawie będzie prawomocny, wówczas dłużnik już nie będzie mógł bronić się zarzutem przedawnienia roszczenia (chyba że dojdzie do przedawnienia należności objętej wyrokiem o czym mowa będzie dalej).

Przykład: wierzyciel w pozwie dochodzi przedawnionego roszczenia z tytułu płatności faktury VAT dotyczącej sprzedaży towaru. W toku postępowania dłużnik nie podniósł zarzutu przedawnienia, a sąd wyrokiem w całości uwzględnił powództwo. Zaraz po prawomocności wyroku wierzyciel wystąpił o nadanie klauzuli wykonalności, a następnie skierował sprawę do komornika sądowego. Dłużnik dopiero w toku postępowania egzekucyjnego wskazał, że należność objęta fakturą VAT jest przedawniona. Ww. zarzut będzie bez znaczenia dla postępowania egzekucyjnego, albowiem jest on spóźniony. Komornik będzie egzekwował należność z faktury VAT, która teraz jest opisana w wyroku.


Terminy przedawnienia
Terminy przedawnienia roszczeń są w polskim prawie cywilnym bardzo zróżnicowane. Art. 118 k.c. wprowadza dwa terminy przedawnienia o znaczeniu ogólnym tj. termin 10-letni oraz 3-letni. Jednocześnie powyższa podstawa prawna wskazuje, że przepisy szczególne mogą zawierać inne terminy przedawnienia. Należy wskazać, że najbardziej ogólne zastosowanie ma termin dziesięcioletni, albowiem ma on zastosowanie wówczas, gdy nie ma innego terminu przedawnienia. Termin trzyletni jest przewidziany przez ustawodawcę dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Należy również pamiętać, jak zostało to wskazane powyżej, że poszczególne stosunki prawne mogą zawierać odrębne terminy przedawnienia (np. wynagrodzenie z umowy zlecenia – 2 lata). Natomiast zgodnie z art. 125 k.c. roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd, przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu.

Przykład: roszczenie o zapłatę wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia przedawnia się z upływem 2 lat. W sytuacji zaś, gdy prawomocnym wyrokiem sądu zostanie stwierdzony obowiązek zapłaty ww. wynagrodzenia, wówczas termin przedawnienia będzie wynosić lat 10. Będzie tak z uwagi na fakt, że roszczenie zostanie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu i nie będziemy do niego stosować podstawowego terminu przedawnienia, lecz szczególny termin związany z przedawnieniem należności objętych w wyrokach.

Podsumowując można wskazać, że wierzyciel powinien bacznie pilnować terminu przedawnienia, żeby sprytny dłużnik łatwo nie uchylił się od zapłaty wymagalnej należności.

Zachęcam do przeczytania następujących wpisów:
Obsługa prawna firmy




Bezpłatne porady prawne!


Wszystkich wierzycieli chcących uzyskać informację w jaki sposób można skutecznie wyegzekwować świadczenie od dłużnika, zapraszam do kontaktu z kancelarią: www.kancelaria-pawlowska.pl   , tel: 505-510-204

 

czwartek, 4 lipca 2013

Co zrobić, gdy wspólnota mieszkaniowa odmawia współpracy?



Analizując powyższe zagadnienie, należało by wyjaśnić czym jest wspólnota mieszkaniowa. Wspólnota mieszkaniowa stanowi ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości. Nie ma znaczenie czy są to lokale mieszkaniowe, czy użytkowe.
W praktyce będąc członkiem wspólnoty mieszkaniowej powinniśmy wiedzieć, że aby dokonać istotnych zmian w lokalu, które będą ingerowały w części wspólne ( klatki, korytarze, instalacja elektryczna, chodniki należące do nieruchomości objętej wspólnota) powinniśmy zwrócić się do wspólnoty, o zgodę na podjęcie takich działań. 

Jak to wygląda?
Zainteresowany właściciel lokalu będący członkiem powinien zgłosić swoje ,,plany’’ wspólnocie. I tutaj występują dwie możliwości. Jeżeli czynność, która ma zostać podjęta, jest czynnością zwykłego zarządu, nie wymaga ona uchwały wspólnoty zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Co do zasady pojęcie to nie zostało sprecyzowane. Zgodnie z obowiązująca doktryną prawną czynność zwykłego zarządu oznacza podejmowanie bieżących spraw związanych ze zwykłą eksploatacją rzeczy i utrzymaniem jej w stanie niepogorszonym w ramach aktualnego jej przeznaczenia np. malowanie mieszkania.
Problem pojawia się, gdy czynność która ma zostać podjęta przekracza zakres pojęcia zwykłego zarządu. Z katalogiem takich czynności posiłkuje się wyżej wymieniona ustawa w art. 22 ust. 2, 3 i 4, w których wyraźnie wskazane jest, iż aby dokonać takiej czynności niezbędna jest zgoda właścicieli lokali w postaci uchwały. Również to pojęcie tj. czynności przekraczającej zwykły zarząd nie zostało zdefiniowane w prawie.  Owszem ustawodawca wskazuje te czynności w art. 22 wyżej powołanej ustawy, należy jednak zwrócić uwagę na to, że posługuje się słowem ,,w szczególności’’, oznacza to, iż jest to katalog otwarty. Posiłkując się przykładem należy wskazać, iż sprzedaż alkoholu w lokalu użytkowym przynależnym do nieruchomości objętej wspólnota jest czynnością przekraczająca zwykły zarząd i wymaga stosownej zgody wspólnoty oraz zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta.
Zgoda na podjęcie czynności przekraczającej zwykły zarząd wyrażona jest uchwałą właścicieli lokali, które są podejmowane w określonej kolejności bądź na zebraniu, bądź w drodze indywidualnego zbierania głosów przez zarząd. Uchwała może być również wynikiem głosów oddanych częściowo na zebraniu, a częściowo w drodze indywidualnego ich zbierania.
Głosowana uchwała może być rozstrzygnięta pozytywnie, negatywnie lub w ogóle nie poddana głosowaniu. Co w takiej sytuacji zrobić?
Ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali w art. 25 wskazuje, iż właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub umową, albo gdy narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością lub w inny sposób narusza jego interesy. Należy zwrócić uwagę, iż chodzi o uchwałę już podjętą. Zatem nie można zaskarżyć czynności polegającej na niepoddaniu uchwały pod głosowanie. W tę stronę również kieruje się doktryna oraz orzecznictwo. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2002 r. wyraźnie wskazane jest, iż nie można zobligować wspólnoty do podjęcia uchwały w danej kwestii. Jedynym możliwym rozwiązanie w takiej sytuacji jest zwrócenie się do właściwego sądu z wnioskiem o wydanie upoważnienia do dokonania konkretnej czynności. Jeżeli wspólnota w określonym terminie  (jest to termin na dobrowolne podjęcie uchwały) nie podejmie takiej uchwały, wówczas sąd wyda takie upoważnienie.
Na koniec warto podkreślić, że wszelkie spory dotyczące relacji właściciel lokalu vs. wspólnota mieszkaniowa najlepiej rozwiązać poprzez konsensus. Jeżeli ta metoda nie skutkuje, wówczas warto zasięgnąć porady profesjonalnego prawnika.

(gościnnie) autorem powyższego wpisu jest Marta Skwarczyńska studentka 4 roku prawa Wyższej Szkoły Zarządzania i Prawa im. Heleny Chodkowskiej