poniedziałek, 8 lipca 2013

Przedawnienie, czyli kiedy dłużnik nie musi płacić



Nic tak nie boli wierzyciela jak działania dłużnika polegające na odwlekaniu zapłaty wymagalnej należności. Takie zachowanie może ciągnąć się nie tylko miesiącami, ale również latami. Pobłażliwy wierzyciel cierpliwie czeka na spełnienie świadczenia… a sprytny dłużnik czeka tylko na upływ terminu przedawnienia. Warto więc wskazać czym jest samo przedawnienie, jakie są jego skutki i  terminy.

Zgodnie z art. 117 i nast. k.c. przedawnieniu podlegają wyłącznie roszczenia majątkowe, czyli nakierowane na realizację interesu ekonomicznego osoby uprawnionej. A contrario, nie przedawniają się roszczenia niemajątkowe (np. dotyczące ochrony dóbr osobistych) oraz roszczenia dotyczące stosunków prawnorodzinnych.

Skutek przedawnienia polega na tym, że wprawdzie roszczenie istnieje nadal, ale ten przeciwko komu ono jest skierowane, może uchylić się od jego zaspokojenia. Powyższe oznacza, że dłużnik może bez ujemnych konsekwencji prawnych odmówić zapłaty. Takie zobowiązanie jest nazywane zobowiązaniem naturalnym lub niezupełnym. Warto jednak zaznaczyć, że skorzystać z zarzutu przedawnienia dłużnik „może”, nie zaś „musi”. Powyższe oznacza, że jeśli dłużnik zarzutu przedawnienia nie podniesie, to wówczas będzie konieczne uregulowanie przez niego płatności. Jeśli dłużnik spełni świadczenie przedawnione, to wówczas nie będzie mógł dochodzić od wierzyciela zwrotu świadczenia.

Zarzut przedawnienia dłużnik może podnieść już na etapie postępowania przedsądowego (np. w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty). Wówczas wierzyciel otrzymuje od dłużnika czytelny sygnał, że nie spełni on świadczenia. W takiej sytuacji wystąpienie przez wierzyciela na drogę sądową będzie w większości przypadków równoznaczne z przegraniem procesu (oddalenie powództwa), albowiem dłużnik ponowi ww. zarzut w pierwszym możliwym piśmie procesowym. Jeśli zaś dłużnik w toku postępowania przedsądowego nigdy nie podnosił zarzutu przedawnienia, wówczas wierzyciel winien sam podjąć decyzję czy będzie wnosić pozew o zapłatę przedawnionego roszczenia. Ryzyko czasami jest dla wierzycieli opłacalne, albowiem dłużnicy zwyczajnie zapominają o podniesieniu zarzutu przedawnienia. Gdy zaś taki zarzut nie zostanie podniesiony, a wyrok w sprawie będzie prawomocny, wówczas dłużnik już nie będzie mógł bronić się zarzutem przedawnienia roszczenia (chyba że dojdzie do przedawnienia należności objętej wyrokiem o czym mowa będzie dalej).

Przykład: wierzyciel w pozwie dochodzi przedawnionego roszczenia z tytułu płatności faktury VAT dotyczącej sprzedaży towaru. W toku postępowania dłużnik nie podniósł zarzutu przedawnienia, a sąd wyrokiem w całości uwzględnił powództwo. Zaraz po prawomocności wyroku wierzyciel wystąpił o nadanie klauzuli wykonalności, a następnie skierował sprawę do komornika sądowego. Dłużnik dopiero w toku postępowania egzekucyjnego wskazał, że należność objęta fakturą VAT jest przedawniona. Ww. zarzut będzie bez znaczenia dla postępowania egzekucyjnego, albowiem jest on spóźniony. Komornik będzie egzekwował należność z faktury VAT, która teraz jest opisana w wyroku.


Terminy przedawnienia
Terminy przedawnienia roszczeń są w polskim prawie cywilnym bardzo zróżnicowane. Art. 118 k.c. wprowadza dwa terminy przedawnienia o znaczeniu ogólnym tj. termin 10-letni oraz 3-letni. Jednocześnie powyższa podstawa prawna wskazuje, że przepisy szczególne mogą zawierać inne terminy przedawnienia. Należy wskazać, że najbardziej ogólne zastosowanie ma termin dziesięcioletni, albowiem ma on zastosowanie wówczas, gdy nie ma innego terminu przedawnienia. Termin trzyletni jest przewidziany przez ustawodawcę dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Należy również pamiętać, jak zostało to wskazane powyżej, że poszczególne stosunki prawne mogą zawierać odrębne terminy przedawnienia (np. wynagrodzenie z umowy zlecenia – 2 lata). Natomiast zgodnie z art. 125 k.c. roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd, przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu.

Przykład: roszczenie o zapłatę wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia przedawnia się z upływem 2 lat. W sytuacji zaś, gdy prawomocnym wyrokiem sądu zostanie stwierdzony obowiązek zapłaty ww. wynagrodzenia, wówczas termin przedawnienia będzie wynosić lat 10. Będzie tak z uwagi na fakt, że roszczenie zostanie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu i nie będziemy do niego stosować podstawowego terminu przedawnienia, lecz szczególny termin związany z przedawnieniem należności objętych w wyrokach.

Podsumowując można wskazać, że wierzyciel powinien bacznie pilnować terminu przedawnienia, żeby sprytny dłużnik łatwo nie uchylił się od zapłaty wymagalnej należności.

Zachęcam do przeczytania następujących wpisów:
Obsługa prawna firmy




Bezpłatne porady prawne!


Wszystkich wierzycieli chcących uzyskać informację w jaki sposób można skutecznie wyegzekwować świadczenie od dłużnika, zapraszam do kontaktu z kancelarią: www.kancelaria-pawlowska.pl   , tel: 505-510-204

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz